14 października 2018

Matematyczne

wyzwanie rzuciła Anulka w kolejnym miesiącu
więc nie było rady, trzeba było za igłę chwycić.

Haft matematyczny
Ma swój urok i jak każda technika rękodzielnicza jest niewiarygodnie pracochłonny
jednak nie jest to mój faworyt wśród rękodzielniczych technik.
Na szczęście sąsiadka KlimJu wzory przygotowała a i nitek u niej dostatek
więc w ramach Domowych Warsztatów Kartkowych taką kartkę wydziergałam.

I wystarczy tej matematyki.
Może ona i królową...ale ja z niej 3 "na szynach miałam i do dzisiaj
ta "królowa" straszy mnie czasami w koszmarach nocnych ;-P








***



Tymczasem świętuję ...naste urodziny ;)

Takie oto dzieło rączek KlimJu ( paperafterhours.blogspot.com)

otrzymałam w prezencie urodzinowym



Przyleciały także niespodzianki od Ani Iwańskiej,  
Szefowej  naszej zabawy"Kartki  przez Cały Rok"
która zadbała aby nie ostygł mój romans z krzyżykami
dostałam kanwy i całą paczuchę mulinek :)



oraz od Hani,  (której  dziękuję za zdewastowanie mi diety ;D




Wszystkim dziękuję za życzenia i zapraszam na tort.
Wszyscy lubią tort!  ;)






4 października 2018

Rameczki

Uwielbiam.
W zasadzie ładna ramka "robi" kartkę

Inspiracja dla "I like challenges"
Wznawiamy po wakacjach działalność  bloga i zapraszamy na nasze wyzwania :)







***

 
 a ja supłam .... i supłam....

 supłam....

Myślicie, że przesadzam...czy jak...?  ;D

27 września 2018

Koronka

w roli głównej,
czyli jak zrobić szybko kartkę .

Aby zrobić szybko kartkę potrzebujemy"

- koronkową ramkę od przemiłej sąsiadki  ( dziękuję  KlimJu )

- kwiatki od przemiłej blogowej koleżanki ( dziękuję  Ewuniu


Bierzemy bazę, 2 kawałki scrapowego papieru i sklejamy do kupy.  Voila!   ;)




No wiem... trochę usiłowałam przechytrzyć "system"  ale jestem "zarobiona" "nieczasowa"
a nie mogę odpuścić zabawy u Ani.


( szydełko, kwadrat, warstwy)




za koronkową ramkę  dziękuję  KlimJu 

a za  kwiatki dziękuję  Ewci Zielonejliszce




A teraz idę  pakować walizkę.
NFZ wielkodusznie  wysyła mnie na rehabilitacje po nieszczęsnych randkach z chirurgami...
Mam nadzieję, że pomogą i wrócę jak "młody bóg" 
Krynica Górska czeka! ;)

Kurczaki...tam już śnieg leży! Czy ja mam jakiś kożuch....?






30 sierpnia 2018

W dwie niteczki

czyli romansów z krzyżykami ciąg dalszy...



Konewka zajęła mi jeden dłuższy wieczór, ale słoneczniki dały mi trochę "popalić" ...i zajęły troche więcej niż jeden wieczór :).
Marysia miała rację...

No i gdzie miały trafić te maleństwa jak nie do kartek? Moich ukochanych :D


***
To ja się niniejszym odmeldowuję i wybywam "do wód" zdrowie podreperować.
 A reperować będę na południu Polski naszej pięknej i pięknej pogody oczekuję,
bo mi się należy, i już! ;D

A jak już wrócę taka nareperowana..i pełna sił ( mam nadzieję ) to dopiero zaczniemy z Justynką na naszych Domowych Warsztatach wywijać! Szykuj się sąsiadko! ;)



24 sierpnia 2018

Wiadomo, że "sezon ogórkowy"

panuje....
czyli wakacje i te sprawy...
( o ile firma wyrazi zgodę na "te sprawy", urlop znaczy... ;-D )
ale to nie oznacza, że się lenimy!

Co to to nie! Bo razem z sąsiadką Klimju, czyli Justynką, w kolejnych edycjach  
Domowych Warsztatów Kartkowych, próbujemy sił w innych technikach.

Było i mediowanie... i haftowanie... i frywolitkowanie...


Maleńki wzorek, który zajął mi ze 4 wieczory... ale tak to bywa, gdy wieczór zaczyna się o 20.00 ;-D

A Marysi z bloga https://stopchwilka.blogspot.com dziękuję za śliczne wzorki, którymi się podzieliła przy okazji naszej wizyty w Wielkopolsce

 już zaczynam kolejny!


 W międzyczasie  Justynka nauczyła mnie bardzo ciekawej i efektownej  techniki upiększania pudeł z użyciem  folii aluminiowej. Nie zmieściło się na zdjęciu całe, bo pudło wielkie! ;)
 

no i się supła  w międzyczasie...



Pozdrawiam upalnie i burzowo! 
Może będzie trochę chłodniej jak woda z nieba spadnie...
a ja idę reanimować wentylator...chyba padł z rozpaczy!  
;)


6 sierpnia 2018

Zasadniczo

ostatnio plotę...
znaczy supłam...

więc  żeby nie było, że tylko plotę to jakąś karteczkę wrzucę...




***

A co do tego plecenia..to całkiem nieźle mi idzie!
szczególnie, że jeszcze tydzień wcześniej gdy Klimju tłumaczyła mi "jak to sie robi" 
nie zrozumiałam zupełnie nic. ;D

 
 jedna wysupłana już ma właściciela :)

 a  ja dalej plotę!

Tylko ludziska jakoś dziwnie na mnie patrzą w autobusie... 
czółenek nie widzieli...czy co...? 



 ***

Takie pięcioraczki karmiłam w ogródku u rodzinki!
Chyba już nie mają mamy...ale maluchy trafiły na dobrych ludzi, 
Nasza Chrześnica skrupulatnie zbiera ślimaki w ogrodzie na tę okoliczność ;)

Wiedzieliście, że jeżyki lubią miód!


22 lipca 2018

W dwie niteczki...

czyli romans z krzyżykami :)


Będąc jeszcze na zwolnieniu po randce z chirurgiem , pewnego wieczoru wygrzebałam z pudełka mały wzorek  i  po tej małej wprawce krzyżykowej skonstatowałam...że w sumie łatwe to! ;)
Pomyślałam.... i postanowiłam się rzucić na główkę z mostu...
 i porwałam się na projekt tego motocykla!

Tak, tak! Wykonałam go tymi "rencami !


 Zmaganiom nie było końca i mało brakowało..    a w rozpaczy porzuciłabym  projekt w połowie
Zaczęłam jednak od nowa  o dotarłam do końca! :D


Dziękuję serdecznie Ani Iwańskiej,  za pomoc i wsparcie.
      Ania udzieliła mi przy tym mnóstwa  cennych wskazówek  i porad.  
Tak, tak powiększające okulary zdecydowanie się przydały ;)

Aniu, mam nadzieję, że jesteś ze mnie dumna! ;D 




Na tę samą okoliczność wykonałam jeszcze 2 komplety kartkowe.






Na szczęście już odpoczęlam po tych krzyżykowych zmaganiach... i znowu sie do nich przymierzam...      Kto wie...może będzie powtórka z rozrywki...



PS.

Czy są jakieś wycieczki na Alaskę?
Bo ja  umieram w tych tropikach....! :/
Mam nadzieję, że tam  śnieg nie stopniał...


17 lipca 2018

..." w Polskę jedziemy drodzy panowie..."

czyli RODO.

A Rodo wygląda tak:    ;)
 

 czyli historia niezwykle udanego weekendu

Ponieważ ja zwykle wlokę się na końcu każdej wycieczki  to i ostatnia relację zdaję.

Razem z moją  sąsiadką  Justynką czyli KlimJu z bloga paperafterhours.blogspot.com
spędziłyśmy niezwykły weekend u naszej blogowej koleżanki  Oli z bloga papierolki.blogspot.com .

Google twierdzi, że dzieli nas 380 km!

Droga była długa ale dzięki "kierowniczym" zdolnościom Justynki bezpieczna i przyjemna.




U Oli doświadczyłyśmy słynnej wielkopolskiej gościnności, relaksowałyśmy się w jej klimatycznym ogrodzie a spod krzaczków zerkały na nas dziwne stworzenia ;)


a powtórki tej niezwykłej gościnności doświadczyłyśmy u jej sąsiadki,
 Marysi  z bloga stopchwilka.blogspot.com, autorki najlepszej tarty na świecie!




 Oczywiście nie mogło się obyć bez warsztatów. Był quiling i "kaziki"....
aż zastała nas noc ciemna  i głęboka idealna na "nocne polaków rozmowy.."


 
Niezwykłe osoby...niezwykłe spotkanie.... przecudne i energetyczne, pełne dobrych fluidów i emocji.
Koniecznie do powtórzenia! :)
Zdjęcie gdzie prezentujemy prezenty od Justynki (bransoletki frywolitkowe ) wystarczy za cały komentarz. :)

 Dziewczynki! 
Dziękuję za wszystko! I do zobaczenia




A wykonane na naszych wyjazdowych warsztatach kartki 
wędrują oczywiście na zabawę u  naszej Ani
 liftowałyśmy kartkę Ani


  oto mój lift:


a pod czujnym okiem Oli powstał taki CaS-ik, 
u mnie styl niespotykany  dlatego niektóre kafelki są "podniesione" bo ja myślę w 3D