Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyróżnienie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyróżnienie. Pokaż wszystkie posty

29 lipca 2015

Zapraszam na kawkę

póki ekspres jeszcze dycha ;-D

Rozsiądźcie się bo będzie do poczytania.


Wyróżnienia do mnie dotarły
od kartkującej Uli   najbardziejlubie.blogspot.com



i Ani , specjalistki od filcaków ania121971-niesforneszmatki.blogspot.com
Bardzo dziękuję! :-)




Oj... i ten najmniej lubiany przeze mnie aspekt tego miłego wyróżnienia,   te odpowiedzi na podchwytliwe pytania ... ;-)


1. Dlaczego powstał Twój blog?
"...Chwila zapomnienia...poryw serca nieszczęśliwego..." A nie,  to nie ten film! ;-P


2.  Czy uważasz, że spełnił Twoje oczekiwania?
Nie. Bo gdy go zakładałam  żadnych nie miałam  ;-)))


3.  Czy bardziej cenisz "elegancką prostotę", czy wolisz blogi z dużą ilością grafiki i muzyką?
Cenię przejrzystość.... łatwiej się czyta.


4.  Czy negatywne komentarze są dla Ciebie przyczynkiem do zastanowienia się nad publikowaną treścią?
A co to są negatywne komentarze? Jeśli się takie pojawią i będą konstruktywne obiecuję je starannie  rozpatrzeć. A w przeciągu roku się ustosunkuję i dam wykrętną odpowiedź  :-P


5.  Jak reagujesz na hejty? Irytacją, śmiechem czy lekceważeniem?
Hejterów mam...w głębokim poważaniu.


6.  Czy przeglądasz statystyki w bloggerze?
Statystyki...statystyki...a o cyferki chodzi? Jakieś gdzieś kiedyś widziałam ;-D 


7.  Czy konieczność zamknięcia bloga byłaby dla Ciebie wielkim wyrzeczeniem?
Znam z autopsji większe. Taka dieta....
Na razie nie przewiduję takiego scenariusza...Ale jeśli kiedyś tak się stanie będzie mi niezwykle brakowało tego kawałka wirtualnej przestrzeni i wspaniałych wirtualnych znajomości. Czasami przechodzących do reala.



8.  Czy nominacja do LBA ma dla Ciebie jakiekolwiek znaczenie?
Ogromne! Bo to znaczy, że coś tu się komuś spodobało.  Może moje prace. A może ja... ;-D

9. Czy uważasz, że publikowanie postów nawet wtedy gdy nie ma się nic do powiedzenia jest słuszne?
Jak się nie ma nic do powiedzenia to może...  Ale jak się ma do pokazania?  ;-D


10. Czy założenie bloga wniosło dla Twojego życia jakąkolwiek wartość?
Zdecydowanie! Pozbawiło mnie resztek wolnego czasu. 
Za to pozwoliło poznać wiele wspaniałych, pozytywnie zakręconych osób.  Bezcenne! 



Wybaczcie, ale wyróżnienia będą. Tylko trochę później. Na jesieni.
Bo potrzeba trochę czasu na wybór ( najlepiej dobry)  a okres wakacyjny przemyśleniom nie sprzyja .



***

PS. Moja trzecia nóżka nadal ze mną ;-/. Nawet do pracy za mną polazła...



A kota dostała trawkę od przemiłej Pani Sąsiadki. I chyba nie bardzo wiedziała o co kaman... ;-D

 Za to po paru dniach nie zostały nawet korzenie.


13 listopada 2014

wykokosiłam się

wreszcie,
czyli będzie o tym ptaszku co to do mnie z emigracji przyleciał i o pewnej zwariowanej Lucynce.

Ptaszek jaki jest każdy widzi.

Mięciutki jak kaczuszka :-)
Pięknie  wykończony przez mistrzynię szydełka. A jaki ma sztywny ogonek! ( Wykrochmalony ;-P, )
I jest nagrodą za "brązowy" październik, wygrany w losowaniu.
To dzieło wielce uzdolnionej Martuchny ( Mariwon) pomysłodawczyni październikowego koloru.
Bardzo dziękuję!
Daleką maleństwo przebyło drogę, przyleciało aż z Dojczlandii. Vintage`owe dziewczynki bardzo spodobają się Naszej Babci.
***





A od szalonej Lucynki  [ która jak nie kartkuje, to kopie w ogródku  ( czasami u sąsiada;-) ) a jak czegoś właśnie nie wykopuje to skacze na trampolinie]  przywędrowało wyróżnienie. Dziękuję! Czymże sobie zasłużyłam? ...  :-D


1, mydło czy powidło?
Jedno i drugie. Oby nie razem ;-)

2, rano czy wieczorem?
Wieczorem. I nocą. Ja sowiszcze jestem. I nie lubię narwanych rannych skowronków!

3, figi czy stringi?
No ba! Stringi. ;-D  Ale zimą - pantalony. Sorry, taki mamy klimat ;-)

4, narty czy snowboard?
Żadne takie. Ja ciepłolubne stworzenie jestem! Zimę najchętniej przez szybkę.

5, horror czy komedia?
Komedia. Horrorów mam dostatek dookoła.

6, farby czy kredki?               
Farby. Bo ja malarz pokojowy jestem.

7, taniec czy różaniec?
Taniec. Wódki i pacierza nie odmawiam ;-p

8, książka czy film?
Film. Ja niepoprawna kinomaniaczka jestem.
Ale z tej manii wywiodła się moja dosyć późna nauka angielskiego, dzięki czemu mam dobrą pracę. 
W liceum wyczytałam całą bibliotekę. I będzie. Beletrystyki mam dosyć. Wolę popularnonaukowe.

9, Dom czy ogród?
Dom z ogrodem.... Albo chociaż sam ogród....się rozmarzyłam :-)

10, pieszo czy autem?
Autem muszę dojechać tam gdzie lubię pieszo.

11, brać czy dawać?
Oba. Dla równowagi. Bo ja waga jestem ;-D


Dziewczynkom bardzo dziękuję!
Sprawiłyście mi wiele radości, Już myślałam, że fortuna o mnie zapomniała a tu taki łut szczęścia. 
A łut szczęścia podobno lepszy jak worek złota! 

11 lipca 2014

nadrabiam zaległości - wyróżnienia

Z pewną taką nieśmiałością przeczytałam, że otrzymałam wyróżnienie od Ti-tinki, bardzo dziękuję.

I z góry przepraszam, że tak długo się przybierałam do posta z tą informacją,
ale Ti-tinka zadała bardzo trudne pytanie: podać 7 nieznanych faktów o sobie.
U, la la... Jak dla mnie to o 7 za dużo ;-). 
Jednak wejdę trochę w tę konwencję  i zdradzę jeden : jestem z wykształcenia nauczycielem (byłym) , czego poniekąd jednocześnie i żałuję i się cieszę ;-) a urodziny mam w Dzień Nauczyciela. Taki paradoks...


Z nominacjami też miałam wielki problem, bo bywam na tylu świetnych blogach powadzonych przez wspaniałe osoby, że ... no właśnie!  Ale jak już się powiedziało "a".... to nominuję:


inspiracje marty


I pytanie. Tylko jedno:
- "Co chciałabyś usłyszeć u bram nieba na powitanie?" 




Zachęcam także do poczęstowania się banerkiem  wszystkie wspaniałe osoby z moich kręgów, 
które nieustająco zamęczam swoim notorycznym bywaniem, pytaniami i  komentarzami nie na temat, na waszych blogach, niech to będzie takie moje podziękowanie i rekompensata za waszą dla mnie cierpliwość.  Naprawdę lubię do was zaglądać!   :-)

(ps.  kota z banerka to młodsza przyrodnia siostra mojego awatara)

*
Pozdrawiam was serdecznie, dziękuję za wasze liczne odwiedziny i miłe słowa.
A teraz jadę ładować akumulatorki, życzcie mi dobrej pogody bo będzie mi naprawdę potrzebna. 
Do zobaczenia na szlaku Krutyni :-)

26 kwietnia 2014

123

wyzwanie podejmujesz ty!

robiona od początku z myślą o tym poplatanym wyzwaniu, co mi się raczej rzadko zdarza, zwykle pierwszy jest pomysł.
A że pierwszy wpadł mi w ręce papier kraftowy, bo leżał na wierzchu.... to i reszta wyszła w "praniu".
Kwiaty miały być bordowe... Chyba jeszcze nie udało mi się wykonać kartki wg pierwotnego zamysłu :-)
I nie, żeby mnie ten fakt jakoś specjalnie martwił  ale zastanawia...


wytyczne:  sznurek, przynajmniej dwa media, stempelek oraz minimum 3 kwiaty robione ręcznie
( media u mnie to perełki w płynie, pasta, akryl)




i wystarczy :-)