tym razem...
Naszej Babci, która to sobie zażyczyła stosowne podziękowanie dla organizatora,
dla którego odpowiedni wierszyk również poczyniła ...
który ledwie się zmieścił w środku
Po polskich drogach autokar szybuje
Około północy gdy duchy wstają
na plac w Komarówce ludzie ściągają.
A cóż to takiego będzie się działo?
Na wycieczkę będzie towarzystwo jechało.
Pierwszy kierownik wycieczki się zjawia
i wszystkich przybyłych gości zabawia.
Za chwilę autokar pospiesznie podjeżdża
- „Szybko wsiadać bo zaraz odjeżdżam”!
Więc ludzie szybko bagaże pakują,
upatrzone miejsca skwapliwie zajmują.
Kierownik wycieczki porządku pilnuje
bierze listę i wszystkich wyczytuje.
Już teraz wszystko w porządku mamy
Panie kierowco w Polskę ruszamy!
Kierowca rusza, późna godzina
pani Krystyna modlitwy zaczyna.
Za kierowcę pierwsze zdrowaśki
aby u Boga o szczęśliwą podróż
wyprosić łaski.
Panie kierowco miej oczy wokół głowy,
zawieź i przywieź nas całych i zdrowych.
Następnie za wszystkich co w autokarze byli
by szczęśliwie dojechali i szczęśliwie wrócili.
Potem towarzystwo do snu chce się ułożyć
ale w autokarze... to nic nie wychodzi.
Rano gdy tylko świta
pani Krystyna dzień modlitwą wita.
Pan Stanisław towarzystwo rozbawia
sypie dowcipami i przyjemność sprawia.
Pani doktor czujne oko na nas ma
gdy ktoś zasłabnie trzeźwiące sole da.
Pani Wapowa talentu też trochę ma
zaśpiewa piosenkę, powie wiersze dwa...
Po polskich drogach autokar szybuje
to nam Pan Stanisław wycieczki organizuje.
A gdy po tylu trudach z wycieczki wracamy
to jeszcze dobre humory mamy.
Chce nam się śpiewać , śpiewać i żartować
bo lepiej żartować niż chorować.
I śpiew od czoła zaczyna rozbrzmiewać
i cały autokar będzie zaraz śpiewać.
I zwiedzamy tę Polskę tak już parę lat
prosząc Boga by sto lat żył nam pan Stach.
Chcemy Ci podziękować, że tak się dla nas trudzisz
za to dużo życzliwości masz od wszystkich ludzi.
A takie życzenie my jeszcze mamy,
że na kolejne wycieczki czekamy!
Dozgonnie wdzięczna
stała uczestniczka wycieczek
Zenobia Bilkiewicz




















