Ta powstała z inspiracji Ewci, (ewinkawkrainiepapieru), która motywuje mnie nieustająco do nietypowych składaczków
A tu wykorzystałam kwiatki od Ewci (zielonaliszka.blogspot.com),
wygrane w candy, które bardzo mi podpasowały do zanabytego aniołka :-)
Ewciu, bardzo powoli zużywam twoje kwiatki, bo... otwieram pudełko...oglądam z radością zawartość...
po czym je zamykam! :-)
Udało się! Zdążyłam pokazać "chrzcielne" kartki jeszcze przed komunią delikwenta ;-). To a`propos nienadążania i zbyt szybko rosnących dzieci. Bo one rzeczywiście jakoś tak za szybko się ... starzeją ;-)))
A nienadążanie dziedziczy się w genach...
Moja Mamcia zawsze powiadała, że "zasuwam jak mały samochodzik na dużch kółkach"!
I ona za mną nie nadąża.
Ja z kolei nie nadąża za swoją córcią.
Śmieję się, że ja do przystanku "dobiegam" w 5 minut. Moja córa robi to w minutę!
Boję się pomyśleć z jaką prędkością będą latały jej dzieci.... O_o

