Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zestaw urodzinowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zestaw urodzinowy. Pokaż wszystkie posty

23 października 2016

Wcale nie zaspałam

ani tym bardziej nie zapomniałam o niedzielnym poście dla I like challenges! :-)
Obiecałam w sobotę, że "I`ll be back"...to dzisiaj też tam grasuję.
Tylko trochę później .
Bo zerwawszy się bladym świtem  podążyłam w daleką drogę na warsztaty z Agą Cebulą.
Z foamiranu. Czy się z nim zaprzyjaźnię?.....
Mam ustawowy miesiąc na odpowiedź ...  po czym udzielę wykrętnej odpowiedzi ;-P.

Ale my nie o tym!

Dzisiejsza inspiracja!
Miałam niewątpliwy honor poczynić poniższy zestaw urodzinowy dla szacownej Jubilatki.
Piękne osiągnięcie!
Jubilatki, oczywiście! ;-D

Postawiłam na radosne wiosenne kolory. Bo dlaczego niby dla "dziadków" zawsze musi być vintage...?


Wszystkie kwiatki mojej produkcji. Z czerpańca.  

16 czerwca 2015

Skrzydełka ważna sprawa...

mają być i już!
Choć jeszcze nie wiem dla i czego ;-D.

Zapudełkowałam się ( nie mylić z zapuszkowaniem) i na fali wznoszącej popełniłam kolejne...
w akcie desperacji , poniekąd   ;-)  albo " na zapas" , bo brzmi lepiej ;-P

Mimo, że pomysłów było kilka to jakoś się nijak nie składały na żółte czerwcowe wyzwanie u  Danutki.... a i "mało czasu , kruca fuks"  było bo na urlopik wybywam. Urlopik - bo krótki ;-/

Więc wrzucam i z końcem tygodnia lecę w dzicz.
Do lasu narobić hałasu.  Może kleszcze mnie nie dopadną!








Żółty kocham.
Na ścianach i w słonecznikach.
Słońce lubię umiarkowanie,  i w odpowiedniej temperaturze.
Więcej grzechów nie pamiętam ;-D




Stefek, łykaj i nie marudź.
Bo przez kolano przełożę! ;-D
Żart, nie bijemy dzieci.




PS.
Musze się podlizać Szefowej ;-P
bo pudełeczko z wierzchu wprawdzie bardziej czarne ( no co ja zrobię, że oni się w czarnym kochają, że o skrzydełkach nie wspomnę! ) ale za to w środku calutkie żółciutkie, to może mnie Szefowa w łaskawości swojej  nie wywali ;-P
Plissss.



credits: stempelek na boczku od viola-misz-masz.blogspot.com, który kiedyś zrobiła na moją prośbę, dziękuję.

14 czerwca 2015

Taki sms

przyszedł


a pudełeczka wyglądały tak: 
i w wielkim pośpiechu były przygotowywane w piątek do północy. Na aukcję.  
Zbierano na wakacje dla dzieciaków z domu dziecka w Skarżysku, gdzie ostatnio byliśmy z klubem motocyklowym Shadow Owners Polska.
Radość wielka, że moje pudełeczka wpadły komuś w oko. -)
Bo  fantów było sporo i nie wszystkie znalazły nabywców.
Więcej o tejże akcji i licytacji na stronach www.skarzysko24.pl


***

A tutaj próbka, co robiłamw sobotę na wartsztatach z Karolą Witczak
Pięknie było. Dziękuję Karola za wspaniałą atmosferę.

Kasy za dużo na zlocie tym razem nie wydałam . Bo też asekuracyjnie dużo jej nie zabrałam. 
( To wersja oficjalna, bo co miałam wydać to i tak wydałam! Zrobiłam zakupy z opcją odbioru na miejscu) ;-P
 

 ***

a z innych radości...

Umówiłam się z Anią od Płonących Motyli  na pieczenie babeczek . 
To znaczy ona miała piec ;-D
I zamiast babeczki dostałam całą cukiernię i pół chlewika prosiaków!
Innych cudów nie zliczę... część po drodze zagospodarowałam ;-)
A listu w butelce do dziś nie mogę odczytać ...



 ***

I niedawno dostałam od Jadzi jadwiga-sercemtworzone.blogspot.com piękny albumik , za udział w zabawie rocznicowej. Jadzia tak zaszalała, że nagrodami uraczyła wszystkich uczestników bez wyjątku :-). Dziękuję!


19 marca 2015

na niebiesko

wyszła mi kolejna sesja wymianki urodzinowej
organizowanej przez Hubkę

                                                                                                          
                                                                                                                             hubka38.blogspot.com





    





 a takie coś wyparzyłam ostatnio w markecie ( na C )
 za 5 zeta, może komuś się przyda taka wiedza ;-)

1 lutego 2015

"łąka zielona nie wykoszona"

"...rośnie wysoko"
pamiętam kawałek takiej piosenki ludowej...

Ilonka ogłosiła  "kwiatowe wyzwanie", i jakoś tak mnie natchła, że nie mogłam przejść nad nim do porządku dziennego  (mimo, że zwykle przechodzę...) a że  właśnie myślałam nad karteczką dla Goji, na jej urodzinowe candy,  to myślę sobie, wycwanię się i upiekę dwie pieczenie na jednym ogniu ;-)

A może nawet i trzy! Bo  Goja w międzyczasie wymyśliła, że może przekaże otrzymane karteczki na akcję charytatywną.

No to postanowiłam zrobić coś "większego" niż zwykła karteczka i przy okazji objawić światu mój projekt urodzinowy, nad którym dumałam i właśnie dopracowałam jego wersję końcową.
To już czwarta pieczeń! Chyba... pogubiłam się w tym pieczeniu i liczeniu ;-)))


    A "łąka zielona" wygląda tak:
 
a projekt urodzinowy wygląda tak:
z takową instrukcją obsługi :

i odpowiednim ostrzeżeniem na zapałkach

i na wszelaki słuczaj...jeszcze jedną instrukcją na dnie


Skończone pudełko pokazałam małżowi pytając, czy to mu choć trochę przypomina łąkę...
-"Hmm ..." a biedronka to gdzie?
No to dodałam na koniec biedronkę! :-)
( mam ją chyba od nieocenionej Anulki od Płonących Motyli)



Mam nadzieję, że za to  pieczenie kilku pieczeni na raz, szefowa mnie nie zdyskwalifikuje ;-D

A jako, że zestawy takowe przed wypuszczeniem na rynek,  już 4-krotnie zostały przetestowane na przypadkowej grupie badawczej, spotykając się z pozytywnym odbiorem społecznym, to myślę, że nie mam się czego wstydzić ;-D

 
Credits: Pomysł stąd zaczerpnięty miri-d.blogspot.de  a przeze mnie rozwinięty.
Instrukcja jest luźnym tłumaczeniem  oryginału.       Resztę sama wydumałam.

Wklejki są drukowane na papierze samoprzylepnym, ładniej i równo się przyklejają.

A mnóstwo wariacji ( uwaga, w niemieckiej stylistyce)  na temat możecie pooglądać tutaj :