15 kwietnia 2019

"...i na skrzydłach jak ptak..."


bo też te "skrzydełka" chodziły za mną przez długi czas!
A może raczej latały....


Niniejsze wykonałam w długiej podróży przez niesławne Koluszki ;)
Skrzydełka wydawały się takie skomplikowane ale dzięki wskazówkom mojej mentorki frywolitkowej Klimju ,(paperafterhours.blogspot.com)  poszło całkiem sprawnie.

I chyba na pewno do nich wrócę!
Tym razem z cieńszymi niteczkami :)





a że z lekkością piórka skrzydła wiele wspólnego mają 
to pozwolę sobie dołączyć do zabawy


 


***

Czy wam to przesilenie zimowo-wiosenne również się daje we znaki?
Nie nadążam żonglować między zimowymi botami a sandałami. No cholery idzie dostać!



18 komentarzy:

  1. Dorcia jesteś niemożliwa,bo my z Hania całą drogę przegadałyśmy a Ty dziergałaś w pendolino niczym błyskawica.Kochana skrzydełka wyszły cudnie,ślicznie wyglądają w ten sposób oprawione.
    Aż strach pomyśleć ile tam tych supełków naplątałaś,ale idzie Ci to migiem jak widać .Dla mnie frywolitka to wyższa szkoła wtajemniczenia i chyba na razie tak zostanie.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. Dorotka, skrzydełka wprost wymarzone, by na nich wzlatywać w krainę marzeń.

    OdpowiedzUsuń
  3. Prześliczne te skrzydełka! Cudownie delikatne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dorotko cudowne Twoje skrzydła , fakt z piórek w naturze zbudowane a więc leciutkie i zwiewne. Dziękuję za udział w zabawie na blogu DIY i życzę powodzenia .
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. CUDNE! Wow, zakochałam się w tych skrzydełkach! Są przepiękne. Dziękuje za udział w wyzwaniu DIY. Pozdrawiam serdecznie - DT DIY Magdalena

    OdpowiedzUsuń
  6. Skrzydełka cudne, bardzo, ale to bardzo mi się podobają. Zresztą frywolitka, to mój niedościgniony cel a moja niemoc w tej materii wkurza mnie okropnie. Dobrze więc, że jesteś, i dzięki temu mój głód frywolitkowy nasycić mogę. Co do butów, to też między botkami a lżejszym obuwiem lawiruję. Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne skrzydła się wysupłały Twoimi zdolnymi rączkami, a mojego udziału jest tyle co towarzystwa do i z Koluszek. Prezentują się cudnie. Zapewne kolejne odsłony także nas zachwycą :-) Działaj dalej, a ja Ci będę wiernie kibicować i wzory podrzucać :-) Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Małe arcydziełko! Dziękuję za udział w wyzwaniu DIY. Pozdrawiam serdecznie - Inka z DT :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Już mówiłam w pociagu, że te Twoje skrzydełka baaardzo mi sie podobają. Też sobie takie zrobię, ale powolutku, najpierw musze dojść do siebie, bo mnie rónież pogoda daje się we znaki, i to osłabienie i ciągnące szwy, jutro je usuną,hura ! nareszcie.
    Pozdrawiam cieplutko, wiosna już chyba na dobre się zadomowiła, więc juz chyba botki pożegnamy na dobre. Dorotko życze ci zdrowych , radosnych, spokojnych i rodzinnych Świat Wielkanocnych.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdrowych,spokojnych Świąt Wielkanocnych.

    OdpowiedzUsuń
  11. Urocza praca, skrzydełka leciuchne jak piórko. Bardzo podobają mi się takie dziergadełka, cudne. Dziękuję za udział w wyzwaniu na blogu DIY, DT Monika

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowna praca. Ulotna, perfekcyjna po prostu majstersztyk.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dorotko, cudne skrzydełka i jak równiutko wykonane. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za udział w wyzwaniu. DT DIY Bogumiła

    OdpowiedzUsuń
  14. Majstersztyk! No nic dodać nic ująć - dziękuję za udział w wyzwaniu na blogu DIY.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za wizytę i komentarz.