21 marca 2017

Deseczki


Deseczki na "drewnianą" rocznicę ślubu... bo lubię taki  symbolizm :)



Kwiatki wykonane z grubszego kartonu Cansona. 
Dodatek naturalnego lnu podkreśla rustykalny klimat kartki.




Przepis na podobne kwiatki,  (te powyżej wykonuję tym samym sposobem)
znajdziecie  tutaj:





a sam moment wygniatania możecie zobaczyć:



Inspiracja dla 





19 marca 2017

Biskupi....

co to za pomysł tak nazwać kolor...

Jeszcze  pomysł z owocami ( "brzoskwiniowy" ) jest do zrozumienia... no bo mniej więcej każdy wie jak brzoskiwinia wygląda... ( takie włochate jabłko!)
To już taki  "łososiowy" to zupełne nieporozumienie!
No jak można zdechłą rybą nazwać kolor! Nic dziwnego, że faceci tego nie ogarniają.
Czy nie lepiej było by powiedzieć wprost : - "kolor zdechłej ryby"? ;)

Ale ten "biskupi" ... to już zupełne nadużycie!
Toć to tylko "wściekły róż".
Ale implikacje są dosyć czytelne... W końcu od średniowiecza to kolor  "arystokracji", kolor królów...
a wiązało się to z jego drogocennością. Bardzo trudno w tamtych czasach było uzyskać taki barwnik.

No ale z Danutkowymi wyzwaniami się nie dyskutuje tylko "walczy"
Wygrzebałam najbardziej "wściekły róź"  i tadam:
Mam nadzieję, że Danuśka widzi tu "biskupa" ;)



A wiecie, że różowy był w średniowieczu kolorem "męskim"?
Ot paradoks....dzisiaj to kolor małych dziewczynek!  ;-P




17 marca 2017

Mechanicznie

czyli motycyklowo na bardzo okrągłe urodziny :)



Inspiracja dla Three Wishes 
gdzie dołączyłam do świetnego Dream Teamu



Three Wishes to prowadzona z pasją Pracownia na warszawskim Grochowie 
gdzie możecie wybierać w róźnorodnych warsztatach prowadzonych przez znane i mniej znane,
 (na pewno utalentowane)  osoby ze świata szeroko pojętego rękodzielnictwa a przy okazji zrobić zakupy ( niedrogo) ;)

threewishescraft.blogspot.com




***
Nic nie gadam, nic nie klepię...
Grypie umknęłam...za to chyba przesilenie mnie dopadło...:/
Zbieram siły na kolejne zabawy.



12 marca 2017

Trzy życzenia z krokusami w tle....

czyli z pewna taką nieśmiałością chwalę się, że dołączyłam do zespołu niesamowitych dziewczyn,
z którymi będziemy inspirować na zupełnie nowiutkim blogu " Threewishescraft.blogspot.com".


I niniejszym zapraszam was do udziału w naszej pierwszej  zabawie z krokusową paletą barw ".


 
A poniżej przedstawiam  Dream Team pod egidą Trzech życzeń. 
Niesamowicie zdolne i sympatyczne dziewczyny  o wielu talentach.
Zapraszamy w nowe progi :)





7 marca 2017

Trzy po trzy

"pleciemy" na blogu " I like challenges"

kto dołączy do naszej zabawy?
Przygarniemy wszystkie prace które mają w sobie 3 elementy.
Moja interpretacja tematu wygląda tak:



Dla najciekawszej pracy mamy jak zawsze nagrodę od sponsora.




A na naszym blogu " I like challenges" wiosenne porządki. Sama zamiatałam! ;)
Mamy "ubranka" z najnowszej kolekcji! I ściany trochę odświeżone... Zapraszam w gości. :D






27 lutego 2017

Uwaga!

Ufo ląduje po raz drugi!
Anulka bój się i uważaj na swój balkon  ;-D


No wiem, że wstęp zrozumiały tylko dla wtajemniczonych... Anulka wie o co kaman;)
ale reszta jaka jest to widać...
...czyli efekt kolejnych Domowych Warsztatów Kartkowych z moją sąsiadką zza miedzy KlimJu .
specjalnie na Anulkowe "Kartki przez cały rok"

Śnieżynkowo-serduszkową potrawkę z zająca uważam za upichconą! Uff!
To do następnego razu.











grafika:  od naszej Małgosi  
(wymyśliłaś zająca, to masz! ;D)


22 lutego 2017

Papugi

nie mam
ale specjalnie na Danutkowe wyzwanie znalazłam ptaszka...
jakiś taki...  zdziwiwiony jakby... ;)





Kartkę "uszyłam" specjalnie na Danutkowe Cykliczne Kolorki
tym razem wyzwanie  papuzie
bo.... lubimy zielony! :)
 


Hej, Kolorystki!
Czy wy zdajecie sobie sprawę, że to 3-ci sezon Cyklicznych Kolorków?

Brawo Danuśka! Brawo my!    :D




***
Melduję, że wiatry przyszły i przegnały grasujące w stolicy "smoki".
Oby na dłużej.
Za to teraz  "wygwizd" mamy...
No i jak by sie człek nie obrócił... plecy ciągle z tyłu! ;P


15 lutego 2017

Uff!

Wreszcie koniec "słodzenia" !
Czyli można odsapnąć od przesłodzonych, nasyconych do granic bólu marketingiem, "walentynek"

Więc robimy torty! ;-D
W końcu na urodziny musi być tort. Wszyscy lubią tort!  Kremówki też są pycha! ;)



Polubiłam te składaczki, choć trooooochę czasu zajmuje wycięcie i oklejenie bazy.

I niestety nie mogę się pochwalić tymi kwiatkami bo muszę pochwalić Ewcię - Zieloną Liszkę ,
to jej dzieło!
Ja dodałam tylko liścię , gałęzie, ptaszka, shadowbox i szaloną babę w torcie. ;)

 A ponieważ nie lubię wyważać otwartych drzwi  ;D      ...  kurs na ten format znajdziecie u EWY 



 ***
 No i żartowałam z tymi walentynkami...oczywiście, że była słodka walentynkowa kartka ;P
 Kwiatki z foamiranu, biała pianka barwiona pastelami...


Moja inspiracja dla "I like challenges"

 

Pianka nadal mnie "parzy" w palce ale po kursie u Liny, coraz bardziej się do niej przekonuję...
Takie bukiety robiłyśmy ostatnio w ThreeWishes ,   zielona doniczka moja! :D


***
"Smoki" znów w stolicy szaleją! Wróciły i atakują ze zdwojoną siłą....
No żyć się nie da, mówię wam...
Chętnie przeprowadzę się w bardziej przyjazne miejsce, gdzie można normalnie oddychać
bez obawy o instalowanie sobie raka....

Niech mnie ktoś przygarnie...



5 lutego 2017

Natchnięta

zbliżającymi się "walentynkami" i świeżo zanabytą maską serduszkową
postanowiłam popełnić coś na kształt walentynki ;-)


Zasadniczo miał być  "kazik" ( C&S) ale jak to tak... bez kwiatka?!
Więc powstał taki "mój"  (prawie) kazik.

Za kwiatek dziękuję Ewci /zielonaliszka.blogspot.com/,  to jej dzieło.



W ramach coniedzielnej inspiracji dla " I like challenges"

 ***

A niedziela ( wyjątkowo) nie była leniwa ;-)

Dzisiaj w Three Wishes "zakwitałam" kwiatki pod czujnym okiem Liny 

Te na pierwszym planie w zielonej doniczce to MOJE!   ( dumna i blada ;D )

30 stycznia 2017

Ale jaja!

czyli jak się dałam podpuścić/skusić* (niepotrzebne skreślić)...

No bo tak...
wpadła "Klimju", sąsiadka zza miedzy,  na Domowe Warsztaty Kartkowe, żądna zapoznania się z nową techniką, po parę wskazówek i rad.
Kota z lubością rozłożyła się na telefonie koleżanki...
Wyciągnęłam całą maszynerię, tudzież inny "złom żelazny" i co się działo.... to możecie podejrzeć u Justynki.

Było twórczo i przesympatycznie.
A trzy ( niezłe) kartki w jeden wieczór uważam za niezłe osiągnięcie :)
Justynka załapała bakcyla i coś mi się zdaje,  że niniejszym..... rodzą się  Cykliczne Domowe Warsztaty Kartkowe. :D

No ale....jakoś tak poczułam się dziwnie....zobligowana/zmotywowana* (niepotrzebne skreślić) żeby dotrzymać kroku mojej "studentce"  i pomimo permanentnego niedoboru czasu, wyskrobawszy jego resztki z dna garnka,  poczyniłam karteluchy na Anulkowe wyzwanie styczniowe.



Z bingo wybrałam tak:


...się wycwaniłam, bo ramka i owal to jeden element! ;-P Aniu, mam nadzieję, że przymkniesz oko?
Jak by co zwalę wszystko na kota!




Kitajce nijak nie chciały się wkomponować w kartki Justynki, więc zamieszały u mnie...a ja nie omieszkałam ich wykorzystać ;-)


Kartki przez cały rok




***

Wycwaniłam się także przy kwiatkach...bo "niemoje".   Beatka /byranya.blogspot.com/ zakręciłą kołem fortuny i trafiły do mnie takie foamiranowe cuda w jej wykonaniu!  :D.   
Dziękuję!  <3




I wystarczy tego całego  cwaniaczenia...idę się wrzucić  żabie na ruszt bo czas się kończy :)