22 maja 2017

Wrrrrrrum!

i pojechał!
do pewnego bardzo dobrego Teacher`a  ;)
Oczywiście motocyklisty.
Oczywiście! ;D

I dobrze, że się napatoczył...  bo już mi czacha zaczynała dymić od myślenia o tym ognistym zadaniu Danuśki...a czas uciekał ...


To najbardziej "ognisty" papier jaki posiadam, do kompletu trochę nadpalone skrzydełko Feniksa ;)
A maszyna - czarny metalik! Ale tu musicie mi wierzyć na słowo...bo aparat nie chciał tego uchwycić.



 Mam nadzieję, że Stefek ma jakąś gaśnicę na wyposażeniu...
bo jak tyle łatwopalnego materiału zwali mu się na łepetynę... może być różnie...;)





Pamiętacie ognisty motocykl z filmu "Ghost Rider" ? 
Film może i taki sobie...ale te zdjęcia... !   :)))



To idę... wsadzić głowę pod prysznic ;P


12 maja 2017

Wróżkowa


inspiracja dla Three Wishes


 wróżki pochodzą z takiego pięknego papieru Scrapberrys, który możecie zanabyć w Gosi
" Three Wishes"   www.threewishes.pl





***
Nic więcej nie piszę!
Idę paść na pysk po tygodniowym maratonie w kołchozie...
a jutro, o ile wiosna nie pojedzie znowu z wizytą na Alaskę...wybędę na łono natury! :D

"Kołchoźnicy" wszystkich krajów łączcie się!
( Najlepiej w pary!  ;P )




2 maja 2017

Bezowo

nie o bezach mowa..
choć uwielbiam,
tylko o bzowych bukietach!

I pewnie stąd  to umyślne przejęzyczenie...no pewnie, że niepoprawnie...ale za to jak smakowicie! :D

Swoją "bezową" inspiracją zapraszam na kolejną zabawę na blogu " I like challenges"
Tym razem układamy bukiety z bzów!

 
Łatwo nie było, sporo tych maleńkich kwiatuszków się nawycinałam i nagniotłam 
ale bez mimo, że skromy to wymagający!
Jak wam się podoba?


Do wykonania takiegu bukietu potrzebujemy  malutkich kwiatków w różnych wielkościach i kształtach
w dwóch odcieniach fioletu plus białe ,  listk,  gałązki  i "dzbanek" :)
Potem następuje formowanie za pomocą dłutka kulkowego.
Niektóre kiście  przyklejałam bezpośredio na bazę,  inne na papier w kształcie kiści i podklejałam kosteczkami dystansowymi, żeby nadać im przestrzenności.
A na koniec i tak spryskałam fioletową perłową mgiełką... i jeszcze pacnęłam białą farbką.





Zapraszam do udziału w naszej zabawie :)



23 kwietnia 2017

Perłowo

na Cykliczne Kolorki

Trzeba przyznać, że trzecia edycja łatwa nie jest, Danuśka daje popalić i chwilami trzeba się nagimastykować ...ale tym razem bez marudzenia!
Nie, że taki malkontetnt za mnie, bo co to to nie... ale Polak lubi sobie ponarzekać, prawda?
W choć to w niczym nie pomaga...ale jakoś tak jakby lżej...;D

Perła okazała się być tematem bardzo przyjemnym i od razu wiedziałam, że wykorzystam  krepinowe różyczki w kremowym odcieniu. Niestety ostatnie! Zapasy stopniały prawie do zera...



i jeszcze potwierdzenie, że perła jest a jakże, jedyny perłowy jaki miałam czekał na okazję ;)

No już bardziej "perłowo" się nie dało! ;D






***
Tja...u Danutki na banerku jakieś ciepłe morza...plaża w tle  a mnie tu śnieg za oknem nap.....a!
Ja się pytam kto zaaresztował Wiosnę?! I za co?
Że za wcześnie przyszła...czy jak? To za wczesne przychodzenie też już karalne jest?   O_o



***

A gdybyście chciały się naumieć takowych różyczek tu jest mój kursik




14 kwietnia 2017

Alleluja!  ...i do przodu! ;)
Pogodnych Świąt Kochani.

Nawet jeśli miało by śniegiem posypać ( jak co niektórzy przewidują ) 
to niech chociaż będzie słodki. :)


9 kwietnia 2017

Zapraszam na naszą kolejną zabawę na blogu "I like challenges".
Tym razem malujemy mgiełkami i zaplatamy wiatrem :)
Oto efekty mojej "mglistej inspiracji" 


 

te dwie urocze sówki przyjechały do mnie z południa Polski od Ewci, ewinkawkrainiepapieru.blogspot.com. Ewcia, zobacz jak im u mnie dobrze! ;)



Zapraszam udziału w zabawie!
Jak zawsze mamy nagrodę :)



***

A pozostając w temacie malowania...
tym razem jaj! 

Kolejna edycja  "Domowych Warsztatów Kartkowych" odbyła  się u  Klimju 
która pokazała mi tajniki jaj znoszenia :)
Tak mnie urzekł ten jej trick, że przez cały wieczór nie mogłam wyjść z zachytu nad prostotą tego pomysłu.

To plastikowe  "wydmuszki" dekupażowane od środka. Robi się je wyjątkowo szybko i łatwo.
A ja myślałam, że one takie genialnie wylakierowane milionem warstw ;-D

 Justynko,  dziękuję za jajeczną zabawę! :D

***

Jaja są....więc do świąt jestem zasadniczo przygotowana ;-P




1 kwietnia 2017

Maczki

zakwitłam
czyli akwarelami malowane
wiosna przyszła... to pora zatęsknić za latem ;-)


za te cudne stempelki dziękuję Ewci


Ewcia  (ewinkawkrainiepapieru.blogspot.com)znowu zasypała mnie stempelkami
a przy okazji podesłała nowe wzory przestrzennych kartek. 
Ewcia to specjalistka od nietypowych form i nie ustaje w motywowaniu mnie do ich wykorzystywania podsyłając nowe wzory. Dziękuję Ci za tę wytrwałość! :)


I za pewną kooperację dostałam tę niesamowitą kartkę!
To chyba najszybciej "starzejąca się" dziewczynka na tym świecie! ;-D



***

A od Reni reanja1.blogspot.com dostałam taki niespodziewany prezent....:D
Dziękuję!

 No w zasadzie trochę spodziewany...ale Renia w żaden sposób nie dała się odwieść od jego wykonania, mimo, że wytoczyłam najcięższe argumenty! No uparła się i już! Przydadzą się zimą! 

Tym szczególniej dziękuję, bo wiem jak zapracowaną osobą jest Renia.
A na dodatek prowadzi dwa blogi! Matko jak ona gotuje... Jeśli jeszcze nie widziałyscie, zajrzyjcie na reanja.blogspot.com/blogspot.com.

Prawda, że fajny "diabełek" ? ;-D 

***


A na koniec "bohater drugiego planu"
Zawsze mi się wtranżoli na plan zdjęciowy!


25 marca 2017

Teleranek

nam wyszedł...   na kolejnej edycji Domowych Warsztatów Kartkowych.

Justynka przytargała klockowego koguta i "deski" i miał być kurnik...a w efekcie naszego desek zbijania wyszedł teleranek! ;-D

Tak mi się ten pomysł spodobał, że go powieliłam na swojej kartce. Mój kogut pochodzi z serwetki. Motyw przeprasowny na papierze i folii spożywczej wyszedł dosyć sztywny, więc siedzi na kosteczkach dystansowych.

Zgodnie z Danuśkowymi wytycznymi do Aulkowej zabawy:

kogut i czerwone
jajka w paski 

Szydełkowy kwiatuszek w wykonaniu Tinki tiny-handmade.blogspot.com

i "bukiecik" 



Za "maczki"dziękuję Ewci, ewinkawkrainiepapieru.blogspot.com
która znowu zasypała mnie stempelkami :)
Te pomalowałam płynnymi akwarelami.






Anulka, męczy mnie to comiesięczne lądowanie jako  UFO na twoim balkonie...
sąsiedzi się dziwnie patrzą... czy ja mogę już normalnie przyjść do ciebie w gości?
;-D

21 marca 2017

Deseczki


Deseczki na "drewnianą" rocznicę ślubu... bo lubię taki  symbolizm :)



Kwiatki wykonane z grubszego kartonu Cansona. 
Dodatek naturalnego lnu podkreśla rustykalny klimat kartki.




Przepis na podobne kwiatki,  (te powyżej wykonuję tym samym sposobem)
znajdziecie  tutaj:





a sam moment wygniatania możecie zobaczyć:



Inspiracja dla 





19 marca 2017

Biskupi....

co to za pomysł tak nazwać kolor...

Jeszcze  pomysł z owocami ( "brzoskwiniowy" ) jest do zrozumienia... no bo mniej więcej każdy wie jak brzoskiwinia wygląda... ( takie włochate jabłko!)
To już taki  "łososiowy" to zupełne nieporozumienie!
No jak można zdechłą rybą nazwać kolor! Nic dziwnego, że faceci tego nie ogarniają.
Czy nie lepiej było by powiedzieć wprost : - "kolor zdechłej ryby"? ;)

Ale ten "biskupi" ... to już zupełne nadużycie!
Toć to tylko "wściekły róż".
Ale implikacje są dosyć czytelne... W końcu od średniowiecza to kolor  "arystokracji", kolor królów...
a wiązało się to z jego drogocennością. Bardzo trudno w tamtych czasach było uzyskać taki barwnik.

No ale z Danutkowymi wyzwaniami się nie dyskutuje tylko "walczy"
Wygrzebałam najbardziej "wściekły róź"  i tadam:
Mam nadzieję, że Danuśka widzi tu "biskupa" ;)



A wiecie, że różowy był w średniowieczu kolorem "męskim"?
Ot paradoks....dzisiaj to kolor małych dziewczynek!  ;-P