29 listopada 2020

Aster - oid

czyli jak zwykle z prędkością meteoru wpadam na peron i w ostatniej chwili chwytam drzwi odjeżdżającego pociągu...

czyli zdążyłam....

w przed-ostatni dzień astrowej  zabawy u Ani 

Uwielbiam "deadlajny" ;)

Człowiek resztką sił wykonuje nadzwyczajny wysiłek  coby sprostać galopującym terminom,  choć i tak nie wiąże się to z żadną gratyfikacją ...


Ale tu sytuacja jest inna bo nie o pracę chodzi tylko o hobby, które ma być przyjemnością z tą przyjemnością po raz kolejny stawiam się na Anulkowej zabawie  :)

 


 

 

 

 Astry uwielbiam za ich mnogość kolorów i kształtów.

I mimo, że przecież jeszcze latem zakwitają to późnym i raczej stanowią zapowiedź nadchodzącej nieubłaganie jesieni...


http://iwanna59.blogspot.com


Brązowa jest baza a z pasków znalazłam tylko paskowany dzbanek na kwiaty.

Aniu, mam nadzieję, że wybaczysz stałemu bywalcowi tę dosyć "radosną" tematu interpretację <3

 

***

Zima idzie...rady na to nie ma 

z deka przymroziło i śniegiem poprószyło

 

 co szybko nadchodzące Święta oznacza

a jak święta to jakąś gwiazdkę wysupłać by wypadało



 

a na osłodę "marcinki" upiec postanowiłam

z najprawdziwszym białym makiem!  

coby sobie choć odrobinę nadchodzący ciężki tydzień osłodzić ;)


 

 

Trzymajcie się ciepło i wirusom nie dawajcie! <3


10 listopada 2020

Dobrze widzi się

  czyli Abecadło z igły spadło Vol. 5


 

   to kolejna edycja zabawy, którą  Ania prowadzi 

a Ola (PapierOlki), tworzy i przekłada mądre sentencje na krzyżyki. 


 Jak widać jesień idzie ...rady na to nie ma...     ;)


http://iwanna59.blogspot.com/2020/09/abecado-z-igy-spado-podsumowanie-4.html

 

 

 

Wzory  (wszystkie pięć ) można też nabyć odpłatnie u Oli TU . 

Cały dochód ze sprzedaży przeznaczony jest na rehabilitację Lili 

 



 

 

***

a tu coś na rozgrzewkę w zimne jesienne wieczory

ekologiczne z mojego RODos, pieeeekielnie ostre!



16 października 2020

Wrzosami jesień się zaczyna...

 ale, że ciągle leje, zimno i wrzosowiska daleko

to po żadnych wrzosowiskach nie biegałam tylko sama sobie te wrzosy stworzyłam :)

I nie sama a z sąsiadką zza miedzy- Klimju . Całe wrzosowisko żeśmy razem poczyniły!

 

Proszę mi się tu nie oburzać, że okoliczności,

bo po pierwsze to już prawie rodzina a po drugie odpowiedni  dystans był zachowany. Stół nas dzielił :)

 



 

a tu nasze wspólne międzysąsiedzkie dokonania warsztatowe :

 


seria poczyniona specjalnie na zabawę u Ani

iwanna59.blogspot.com


 

kolażyk dla Ani ;)

 

***

                     suszymy się ;)                     

                                                                                       a wiecie, że jeżyna kocha lawendę?




 Trzymajcie się  i wirusom nie dawajcie!

29 września 2020

Wyjątkowo

 nie po drodze mi z tym pomarańczowym...

Choć bardzo lubię herbaciane róże, to wrześniowe wyzwanie u Ani zabiło mi ćwieka.

I już prawie poległam...ale wpadł mi w ręce taki świecący odblaskowo pomarańczowy papier.


No bardziej pomarańczowo nie będzie!

Sorki Szefowo! Następnym razem bardziej się postaram. Słowo harcerza! :)

 



a tu zabawa u Ani:

http://iwanna59.blogspot.com





***


a tu jeszcze letni urobek, dawno temu takową od Oli (papierolki.blogspot.com) dostałam ( tak Olu, nadal ją mam!) i po latach zapragnęłam się tych pacynek nauczyć. Pierwsze koty poszły na płoty ale z każdą kolejną było lepiej. :)



historia pewnego melona:



fajnie, ale w przyszłym roku będą arbuzy! ;)



 


17 sierpnia 2020

Słoneczniki

 zawsze kojarzą mi się z Van Gogh`iem i moją szwagierką wielką miłośniczką tych słoneczek.

Zawsze też spotkacie je na moim RODos. :)

Uwielbiam te wysociaste! Pochylają głowy i patrzą  z góry na człowieków takim z politowaniem...

 

 Tym razem poszalałam i zrobiłam trójcę co tymi wykrojnikami nie było wysiłkiem nadzwyczajnym ;)

 

 



I lecą do Ani na zabawę :

Kartki przez cały rok


 

 

 

***

Tymczasem na moim RODOs

 

tak było miesiąc temu

a dzisiaj jest tak 
 
 
Cudu gospodarczego nie będzie ale jest trochę pomidorów do pojedzenia.
Koktajlowe radzą sobie świetnie.
Ogórki w tym roku obraziły się na wszystkich i poszły w tany z zarazą.
Co do selerów też mam wątpliwości czy tam są bulwy czy tylko liście im tak ładnie rosną...
4x siana fasolka dała w końcu jakieś plony. 
Na szczęście są jeszcze buraki i pasternak. ;)
 


20 lipca 2020

Chabry

specjalnie dla naszej Anulki!
Tym razem się postarałam i aż 3 kartki wykonałam. Brawo ja! :)

 Mam nadzieję, że chociaż jedna spełnia wszystkie 3 wytyczne. ;)












i zbiorczo




***

a na moim RODos: meloniki!  :)




14 lipca 2020

"Dziwny to był rok...:

już kiedyś pisał nasz wieszcz...

A jako, że historia lubi się powtarzać, to ten jest jeszcze dziwniejszy.

Ogromne zamieszanie z komuniami, które w większości przesunięto na przyszły rok.
Ale nieliczne jednak się odbyły i miałam przyjemność na dwie przygotować komplety pamiątkowe.






Drugim niestety nie mogę się specjalnie pochwalić.
To najgorsze moje zdjęcie ever! ;)

ale ponieważ wyszło całkiem zacnie
wrzucę miniaturkę ;)



***

I zapraszam na pesto z natki marchewki.
Tak , tak! To też jest jadalne! I to nawet bardzo!

30 czerwca 2020

Lato makami się zaczyna



Czyli pędzę!
A w zasadzie to spędzam.
Czas na moim RODos

Nieustająco, każdą wolną chwilę...
bo okna wyjęte, deszcz przez folię z ciekawości do środka zagląda
więc spieszyć się trzeba
coby jego ciekawość do czynów nie przeszła
i środka zdemolowanej ( czytaj: remontowanej ) altany nie wypełniła.
Bo świeże styropiany i gipsy na ścianach....;)

Ale jako, że naszej Anulce niezmiennie wierna jestem
to i na wyzwanie się stawiam

Ze swoimi maczkami.
Sentyment do nich wielki mam.

To forpoczta upalnego lata.






link do kartkowej zabawy u Ani




I nawet w moim "wielkim" mieście łany tegoż na obrzeżach miasta spotkać można.


Wprawdzie cudu gospodarczego nie ma ale parę owocków urosło.
I sama już nie wiem czy te truskawki takie małe czy te poziomki takie wielkie ?  ;)