8 marca 2020

Wszędzie dobrze...

czyli sentencje  krzyżykami pisane




na taki oto pomysł wpadła nasza blogowa przyjaciółka Ola ( papierolki.blogspot.com)
której polskich sentencji na igłę i mulinę brakowało, więc w pocie czoła mozolnie wzór na powyższe krzyżykowanie przygotowała.

a Ania  (http://iwanna59.blogspot.com/2020/01/abecado-z-igy-spado-1.html )
 wspólne krzyżykowanie  tegoż ogłosiła.



Wyszywa się go stosunkowo szybko. 
Jednak uwaga na podejrzanej proweniencji mulinki! Czerwony zechciał był zafarbować w praniu i obrazek wymagał reaktywacji, która była niestety bardziej pracochłonna niż samo wyszywanie. :/

Skończony niniejszym do Anulki wrzucam :)
I czekam na obiecany "ciąg dalszy..."
Bo język nasz bogaty i w sentencje obfituje. Będzie miała Ola co robić ;)))

***
I mimo, że już karnawał za nami, pochwalę się swoim kolejnym dokonaniem kulinarnym - bezglutenowym. 
To moje drugie podejścię i dochodzę powoli do mistrzostwa. ;)
Chyba zaczęła się wytwarzać taka "nowa świecka tradycja", że córa  ( celiaczka- stąd bezglutenowe  ) wpada  do mamy na faworki.  I nie tylko 



 "


 a do tego robię taką kawkę

***

Zauważyłam dzisiaj, że zakwitły nam na osiedlu krzewy.
Pojęcia nie mam co to, takie różowe kwiatki... Początek marca!
Chyba pora siać marchewkę...   ;)

10 komentarzy:

  1. Dorotko na te ciasteczka faworkowe i te orzeszki ta ja się wpraszam o kawce nawet nie wspominam bo tez taka chcę , zamawiam już dziś :-).
    Hafcik po przejściach nadal wygląda pięknie w tej rameczce jest cudny !!
    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za udział w zabawie

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękna praca! A kawka i słodkości wyglądają bardzo smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dorotko, ten hafcik jest śliczny a w rameczce wygląda zjawiskowo na tle tej czerwonej ściany. Ciasteczka i kawka wygląda smakowicie. Mam nadzieję , że kiedyś w realu posmakuję takowej. Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  4. Przygoda z mulinką zapewne nieźle twój system nerwowy zaatakawała, ale efekt i tak świetny. Sentencja owa o własnym miejscu na ziemi przypominać będzie i powracających do domu witać.Faworki chętnie bym przygarnęła, bo bardzo apetycznie wyglądają.Pozdrowienia serdeczne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem co bardziej mi się podoba, haft czy kulinarne wyczyny. Hafcik cudny i na szczęście nie ma śladu po zafarbowaniu. Dietetyczne wypieki - wiem o czym piszesz, bo mam w domu dziecię z nietolerancją histaminy, więc patrzymy co jemy. Faworki i orzeszki wyglądają apetycznie, a kawusia ...... na pewno tak smakuje jak wygląda 🙂
    Pozdrawiam Alina

    OdpowiedzUsuń
  6. miło podziwiać twoje prace

    OdpowiedzUsuń
  7. Dorotko, piękny haft i jakie aktualne dziś motto.
    Mam odruch psa Pawłowa na widok tych wypieków:)
    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny haft i bardzo pozytywne przesłanie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za wizytę i komentarz.