19 marca 2017

Biskupi....

co to za pomysł tak nazwać kolor...

Jeszcze  pomysł z owocami ( "brzoskwiniowy" ) jest do zrozumienia... no bo mniej więcej każdy wie jak brzoskiwinia wygląda... ( takie włochate jabłko!)
To już taki  "łososiowy" to zupełne nieporozumienie!
No jak można zdechłą rybą nazwać kolor! Nic dziwnego, że faceci tego nie ogarniają.
Czy nie lepiej było by powiedzieć wprost : - "kolor zdechłej ryby"? ;)

Ale ten "biskupi" ... to już zupełne nadużycie!
Toć to tylko "wściekły róż".
Ale implikacje są dosyć czytelne... W końcu od średniowiecza to kolor  "arystokracji", kolor królów...
a wiązało się to z jego drogocennością. Bardzo trudno w tamtych czasach było uzyskać taki barwnik.

No ale z Danutkowymi wyzwaniami się nie dyskutuje tylko "walczy"
Wygrzebałam najbardziej "wściekły róź"  i tadam:
Mam nadzieję, że Danuśka widzi tu "biskupa" ;)



A wiecie, że różowy był w średniowieczu kolorem "męskim"?
Ot paradoks....dzisiaj to kolor małych dziewczynek!  ;-P




41 komentarzy:

  1. Piękna kartka :-) Ciekawa sprawa z tym różowym w średniowieczu...

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowna karteczka, kolor biskupi jest przez każdą z nas interpretowany inaczej ale to kolor a tu trzeba jeszcze podkreślić że istnieje jeszcze co niemiara jego odcieni. Danusia zaproponowała dość ciekawe zestawienie i wiedziała co robi, powstają śliczne prace! Pozdrawiam wiosennie i zapraszam do mnie w wolnej chwili ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna kartka, zdecydowanie za ładna dla biskupa :>

    OdpowiedzUsuń
  4. Kartka jest oszałamiająca, a wiem co mówię bo widziałam w "realu" Już wyrażałam swoje ochy i achy, a tutaj tylko podkreślę - jest idealna :-) pozdrawiam z za miedzy :-)
    P.S. A to połączenie biskupa z małą dziewczynką to jednak dość ryzykowne, oj bardzo :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Biskupi to taki pośredni między fuksjowym a purpurowym:DDD
    Jak zwał, tak zwał - kartka cudowna!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakkolwiek by tego koloru nie nazwał, na Twojej kartce prezentuję się pięknie.
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzisiaj też panowie w różu chodzą i to wcale nie ci niepoprawnej politycznie orientacji. Kartka piękna.

    OdpowiedzUsuń
  8. świetne wywody dotyczące nazewnictwa kolorów :) aż się uśmiechnęłam :) A kartka śliczna, cóż więcej pisać...

    OdpowiedzUsuń
  9. Biskupa nie widzę, ale kolorek jak najbardziej - haha :) Karteczka przecudnej urody :) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dorotko, biskup jak żywy!;) Cudowna karteczka! Uwielbiam Twój styl!
    Buziale:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna karteczka, a kolor wyrazisty i na pewno biskupi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Całe mnóstwo biskupów na tej kartce ;-D Piękny wianuszek kwiatowy i patchworkowe tło :-D A różowiaste męskie koszule to co ,może ich w Warszawie nie noszą mężczyźni ???

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne kwiatuchy i cała kartka prezentuje się okazale! Pozdrawiam niedzielnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wiem czy Danusia widzi tu biskupa, ja za to widzę przepiękna kartkę z cudnymi różowymi kwiatami.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Love the flowers you could get lost in them, have a wonderful day hugs from Carollyn

    OdpowiedzUsuń
  16. Jedno trzeba przyznać - pięknie się komponuje z zielenią. Fantastyczna kompozycja Ci wyszła! Przesyłam uściski.

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękna praca... Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  18. Dorotko, bo jak się nie daj Bóg biskup wścieknie, to nie tylko Jego szata we wściekłym różu czasem być się okaże. :p Piękna kartka; i taki kolor uważam za biskupi ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Dorotko! Karteczka jest piękna, Kolor biskupi mi się kojarzy bardziej z kolorem buraczków - Pozdrawiam Cię Cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  20. Dorcia kartka jest piękna! Biskup czy inna zemsta na Twojej kartce prezentuje się obłędnie :* uwielbiam Twoje kartki :))))

    OdpowiedzUsuń
  21. Kartka jest cudna! Piękny ten wianuszek :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Pięknie Dorcia zawalczyłaś z tym biskupim kolorkiem,normalnie wiedziałam ,że kto jak kto ,ale Ty spokojnie dasz radę .
    Najpierw musi nagadać ,namarudzić ,o łososiowym wspomnieć a potem ciach i jest cudo.
    Na rybne klimaty przyjdzie pora ,o to możesz być spokojna :)
    Buziaki i dzięki za udział w zabawie :0

    OdpowiedzUsuń
  23. Śliczna karteczka :0 )
    Wspaniałe kwiatuszki, lubię ten kolor, ale faktycznie nazwa głupia :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Biskupa nie widzę tutaj, ale ja się nie znam :P A kwiaty urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  25. No wiesz, nie każda zdechła ryba ma łososiowey kolor... chociaż po dłuższym czasie, to nawet łosoś go nie ma;-)
    Mnie ten biskupi też zawsze zastanawiał...
    A kwiaty na kartce mnie zachwycaja, jak i cała praca! Wiosna!

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja się z różem, po długim braku komunikacji jakiejkolwiek, godzę powolutku;-) Dziecinnieję jak nic, ale w końcu na starość wszystkich nas to czeka:-)
    A biskupia kompozycja bardzo efektowna.
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Powalczyłaś pięknie! Kwiaty są wspaniałe. Wianek też :-)
    Gdy zabrałam się za swoją pracę, to zaczęłam się zastanawiać co biskup ma wspólnego z naturą? Że niby kwitnie? :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wianuszek jest po prostu boski :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Śliczna, delikatna kompozycja. Super.

    OdpowiedzUsuń
  30. Walczyłaś z tym wściekłym kolorkiem i wywalczyłaś Dorciu;) Praca super! Buziole;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Podziwiałam już na FB :)
    Ale tutaj też powzdycham :)
    Przepiękna karteczka a wianuszek rewelacyjny :)
    Pozdrawiam miło :)

    OdpowiedzUsuń
  32. No proszę,już Danusi podsunęłaś pomysł na rybny kolor,to dopiero będzie walka--dorszowy,czy wielorybi?... A na poważnie kartka cudna,ten wianuszek jest rewelacyjny,a kwiatki zachwycające,biskupi jak się patrzy,pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  33. Piękna, bogata kompozycja. A z tym różem to różnie bywało. Kiedy w latach dwudziestych róż i błękit zastąpiły biel w ubrankach dziecięcych, róż był uznawany za kolor dla chłopców, a niebieski do dziewczynek.

    OdpowiedzUsuń
  34. Pięknie wyszło, bardzo mi się podoba ten odcień 'biskupa'.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za wizytę i komentarz.