8 grudnia 2015

Choinka

już przygotowana i do lasu iść nie trzeba ;-D

Jak dobrze pokombinuję to nawet "lampki" da się na niej powiesić ;-D


Powolutku się wprawiam w sztuce plecenia...
coś mi nie spasowało w tym schemacie i środek wyszedł nieteges... w sumie od momentu jak "obmacałam" Justynkową frywolitkę na czółenkach to wiem, czemu Bożenka Wdaniec tak usilnie mnie do nich przekonywała. ;-)
Ale na razie pomacham igiełką.

Dziewczynki, polećcie mi jakąś fachową literaturę dla początkujących, taką dla "kołchoźników", żeby obrazki były a nie opisy, bo jak się fachowego nazewnictwa nie zna to co mi po opisach ;-D

...bo mam podejrzenie graniczące z pewnością, że źle łączę te kółeczka. Po prostu łapię tę pętelkę z kółeczka obok na igłę pomiędzy kolejne słupki...czy to dobrze czy niedobrze? Czy ta pętelka nie powinna być przypadkiem "połową" słupka...?

Z góry dziękuję za wszelką naukę, i krytykę, którą przyjmę z pokorą :-)






36 komentarzy:

  1. Ja się tam na frywolitkach nie znam, ale dla mnie choinka jest ok, a zresztą widziałaś prawdziwą choinkę prościutką jak maszt? No... więc Twoja jest jak prawdziwa :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Dorcia, "prawie" robi jednak różnicę ;-D

      Usuń
  2. No z lekka przekrzywiona, ale chyba mocno wiało jak ją robiłaś :P
    Jak dla mnie jednak jest piękna w swej krzywości :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi się podoba, uwielbiam frywolitkowe prace.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudna choineczka! Jak dla mnie te kółeczka są pięknie połączone :) I znów mogę komentować :) To przeze mnie ta zmiana?

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam zasad technicznych tej sztuki, ale dla mnie choineczka wygląda fantastycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sama nie umiem, więc się wymądrzać nie będę :)Choineczkę podziwiam na równi z zapałem do nauki frywolnej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dorotko choinka wyszła fajnie, a że ciutke krzywa, to co :)
    musisz tylko ćwiczyć:)
    jest różnica pomiędzy igłą i czółenkiem to fakt, ale jak dla mnie poznawanie tej techniki było łatwiejsze na igle, bo dużo błędów można wychwycić podczas prac i jeszcze naprawić, z czółenkiem nie jest już tak łatwo :)

    Nie wiem czy dobrze zrozumiałam ale poparz sobie tutaj
    http://www.middia.net/domocredix/index.php?id_kat=2&id=4
    http://www.middia.net/domocredix/index.php?id_kat=1&id=12
    masz wszystko na obrazkach, co prawda pierwszy jest szydełkiem ale właściwie chodzi o to samo:)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo dobre początki we frywolitce! Choinka wyszła urocza :)I nie martw się -każda kolejna frywolitka bardziej będzie spełniać Twoje oczekiwania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dorotko dla mnie ta choinka to jak dzieło sztuki , dla mnie nie do osiągnięcia, ale ... może kiedys nadejdzie ten dzień , że cofne sie do pierwszej lekcji u Reni , ale to jeszcze bardzo długo będzie. Póki co sobie będe oglądac te dzieła sztuki u WAs.
    Krzywa czy prosta nie ważne jest choinka i tego sie trzymajmy.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. To kombinuj Dorotko i lampki zawieszaj- jest boska i warta wyeksponowania na święta ;) A jak nie lampki to choć tycie bombeczki- można takie kupić (chyba w Pepko)No ja już ją widzę udekorowaną w jednej tonacji, taka monochromatyczna :))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Najważniejsze, że choinkę już masz. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Że choinka to widać, a że krzywa... A widziałaś Ty kiedy idealnie prostą, no chyba jedynie w amerykańskich filmach :DDD. Piękna jest :DDD.

    OdpowiedzUsuń
  13. łał frywolitka jest zachwycająca

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi się podoba. Dla mnie ta technika wydaje się bardzo skomplikowana, ale trzeba przyznać, że jest efektowna. Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ładna i zieloniutka choineczka:) Na igle uczyłam się z tych włoskich filmików, o których wspominałam na blogu. Literatury fachowej na igłę nie widziałam...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Efekt końcowy jest w porządku.

    OdpowiedzUsuń
  17. fajna, ja nawet podstaw frywolitki nie znam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pilna i ambitna uczennica :-)
    Czółenkowa frywolitka jest delikatniejsza, subtelniejsza... dla mnie jeszcze nieosiągalna... Jedyny podręcznik polski znam jest tylko na czółenka... Renia już wskazała linki - ten drugi polecam, na pewno załapiesz od razu.

    OdpowiedzUsuń
  19. Wow, no piękna, lekko awangardowa, ale niepowtarzalna. Co do sposobu łączenia sąsiednich kółeczek we frywolitce igłowej, to już nie bardzo pamiętam, ale chyba przeciąga się nitkę (tę co zawijasz na igle) przez pikotek (ten z którym łączysz). Jakby co to przećwiczmy w realu :-) Daj znać kiedy.
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję "Pani Docent" ;-)
      podoba mi się określenie "awangardowa" ;-DD

      Usuń
  20. Frywolitka to dla mie czarna magia, ja Ci powiem szczerze Dorotko, że wygląda ślicznie, mnie się bardzo podoba choineczka :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Frywolitka to nie moja bajka dlatego zawsze z ogromną uwagą podziwiam każdą pracę :)Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Masz cierpliwość której Ci zazdraszczam. Frywolitka to nie dla mnie póki co. Twoja chopineczka jest fantastyczna. kto powiedział, ze ma byc prosta? Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Dla mnie świetna, mimo że ociupinkę jak piszesz "nieteges". Ja tylko raz bawiłam się frywolitką i więcej nie będę, nie mam takiej cierpliwości. Dziękuję za radę o jabłkach na ciasteczka! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Całkiem niezły frywolitkowy początek. Ja wprawdzie też zaczynałam od igły, ale obecnie jestem całkowicie czółenkowa. Proponuję zajrzyj na bloga Aty http://hobbyata.blogspot.com/ i znajdziesz tam kurs frywolitki igiełkowej. Bardzo przystępnie pokazany. Może będzie Ci pomocny. Pozdrawiam Małgosia

    OdpowiedzUsuń
  25. Dla mnie choinka super :)
    Ale czy udźwignie bombki??
    Na frywolitce się nie znam ,jestem z nią w separacji ,więc nie pomogę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie znam się na tym ale choineczka jest urocza. No i ekologiczna! Jestem za, lasów szkoda.
    Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  27. Frywolitka czarna magia, choinka to choinka, a co do łączenia kółeczek to ja się nie znam więc nie podpowiem :) Jak dla mnie wyszła rewelacyjnie :) no może tylko pień bym wyprostowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. A ja oglądam i się ciągle zachwycam frywolitką. Prosta, czy nieco krzywa - dla mnie i tak ładna.
    Lampki to takie maleńkie, jak dla krasnalków będą ?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Dorotko w pleceniu jesteś niedościgniona! i powiem Ci, że wprost przepadam za nim...a choineczka świetna! ale więcej nic nie powiem, bo się po prostu nie znam na tym..pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Podziwiam takie prace, bo ja jestem noga :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Frywolitkę uwielbiam, a Ty piękną choinkę uplotłaś.

    OdpowiedzUsuń
  32. Dorotko , ja dzis kupowałam choinkę i zobaczyłam z takimi gałązkami pokrzywionymi , była piękna. Ta Twoja jest elegancka i prawie krzywizn nie ma :)
    A ćwiczenie czyni mistrza. Sama zobaczysz jak pewnego dnia wszystko bedzie łatwe. Najważniejsze już zrobiłaś, zadanie wykonane a ja robię różności ale nie w temacie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Choinka śliczna, w kwestii literatury nie pomogę bo sama nic na ten temat nie wiem:) Trzymam kciuki za dalsze rozwijanie umiejętności frywolitkowej

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za wizytę i komentarz.