29 sierpnia 2014

nie miała baba kłopotu...

czyli opowieść o tym jak to "Rudno przejść trudno" 
a rzecz będzie o dożynkach. Dla ciekawych i cierpliwych ;-) Bo długo będzie.

A natchnęła mnie Jola, u której opatrzyłam tę babę. Siedzi sobie w ogrodzie i bije masło.
To dzieło rączek własnych Joli z bloga art-yolanda.blogspot.com. Uwierzycie? Niesamowite!
No i przypomniało mi się...
jak to parę lat temu w tytułowej wsi Rudno k. Radzynia Podlaskiego (wsi o tej nazwie jest 8) na ścianie wschodniej,  odbywały się dożynki. Wieś opętało szaleństwo. Dekorowania. Kiedy dowiedziałam się rano, że to epidemia na masową skalę, wsiadłam w samochód i przejechałam całą wieś dokumentując to gromadne szaleństwo :-). Nie tylko ja zresztą. Masa przejezdnych zatrzymywała sie po drodze i podziwiała powstałe instalacje. To raczej rzadki widok był na tej drodze krajowej.

Dokumentacja zajęła mi dobrą godzinę, bo też nie bez przyczyny tam powstało to powiedzenie, wieś położona wzdłuż drogi ( najdłuższa w województwie) ma ponad 7 km! 

Były to pierwsze na okolicę dożynki, gdzie tak pięknie i masowo robiono takie dekoracje. Następnego roku sąsiednia wieś również bardzo sie starała ale już nie dorównała Rudnianom, a później zwyczaj zaczął zamierać. 

Może za jakiś czas znowu będą w Rudnie dożynki i mieszkańcy znowu pochwalą się okolicy swoją kreatywnością :-)


     


A takie frykasy, przygotowane przez miejscowe gospodynie, były za free.




 



    

I ja tam byłam, miód i wino piłam, co mogłam, pomagałam, i tę relację spisałam. :-)

A  post dedykuję Adze, która zamiast się spokojnie kurować, dożynkami się martwi ( "-co ja pocznę")  ;-D

36 komentarzy:

  1. W te wakacje minęliśmy kilka wsi, które szykowały się na dożynki. Nigdzie nie widzieliśmy czegoś takiego - najczęściej były to chłop i baba zrobione z dużych bel słomy. I tyle . Te dekoracje są niesamowite. Dzięki za zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas dożynki dopiero przed nami:) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeżeli będą podobne klimaty to koniecznie relację poproszę :-)

      Usuń
  3. Ja też sporo najeżdziłam się służbowo po lokalnych wioskach i moje wojewóztwo jest zdecydowanie daleko w tyle w porównaniu z tymi wytworami :D Bo może i dekoracje ze zbiorów są, ale postaci raczej się nie tworzy ;) Ciągnik co najwyżej, wiatrak czasem jakieś zwierze. Na pewno zasługują mieszkańcy Rudna na uwagę i wielkie brawa za kreatywność ;) Fajnie, że takie tradycje nie giną na wioskach.
    A stoiska z jedzonkiem lokalnym w czasie dożynek u nas też są ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. jejciu te dekoracje są przefajne i ile dobrego jedzonka :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale tam cudownie Dorotko! Jakie świetne te postacie, stoły z pysznościami! Fantastyczne foty zrobiłaś;) Pozdrawiam Cię gorąco;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Facet z rowerem mnie rozwalił - bardzo życiowa dekoracja. A ta baba w ogrodzie Joli, to z czego zrobiona?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, ten "facet" i mnie urzekł :-)
      a o babę pytaj Jolę bo pojęcia nie mam

      Usuń
  7. W mojej rodzinnej wsi też tak dekoruje się przed dożynkami,piękna relacja,aż się uśmiałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, że na Śląsku bywają też takie dożynki z pochodami:-)
      jeżeli masz jakieś fotki to bardzo chętnie obejrzę

      Usuń
  8. Jestem pod wrażeniem!!!!!!!! Nigdy czegos takiego nie widziałam, a sama bym się pobawiła!Porobiła! Ludziska sie napracowali!

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne kreacje i fotki! a u nas dożynki już od jutra, bo dwa dni trwają:)

    OdpowiedzUsuń
  10. wiedziałam!!!!!! to moje klimaty Kochana:) jutro zaczynam:) i co pewnie fotki byś chciała????

    OdpowiedzUsuń
  11. u nas dożynki w następną sobotę i niedzielę:) ale baba rewelacyjna:)

    OdpowiedzUsuń
  12. No takich rzeczy nie widziałam, jako mała dziewczynka pomagałam mamie pleść wieńce dożynkowe, ale na tym wszystkie dekoracje się kończyły, świetne zdjęcia, rozbawiły mnie niektóre :-) jak to gdzie facet siedzi przy rowerze ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hehe, genialne te dekoracje a i zdjęcia piękne. Kolorowo i pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kochana Kochana :) ale mega zajebiste dekoracje :P Najlepszy ziomuś z flaszeczkami i krowa z koniożyrafem? :) alem sie uśmiała :) Dziękuję Ci Kochana za tą relację :) i brawa oczywiście dla wszystkich wykonawców :) A frykasy....ach jo.... chyba już nie wypada iść o tej godzinie w poszukiwaniu choćby ich namiastki do lodówki, co? Buziole ;****

    OdpowiedzUsuń
  15. aaaaaaaaaaaaaaa ja chce wracac do Polski !! Rany co za rarytaski , przysmaki i te wariackie wytowry , ktore maja na prawde wspanialy urok w sobie , bozienkuuuuu :( Nostalgia mnie dopadla :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale się zdziwiłam jak zobaczyłam na pasku bocznym u siebie moja bab e ogrodową...dziękuję, że znalazłaś dla niej miejsce wśród tak pięknych dożynkowych dekoracji:-) Jeśli chodzi o moją babę to będzie zimować w ogródku, zobaczymy jak bidulka przetrwa mrozy, w końcu jest z atlasu mrozoodpornego......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ja dziękuję za wypożyczenie baby do mojej opowiaski :-)

      Usuń
  17. Niesamowite !!!! U nas czegoś tak wspaniałego się nie zobaczy ...... nie dość, że oczy nacieszyć można to jeszcze takie frykasy są w zasięgu ręki ..... mmmmm :)))

    OdpowiedzUsuń
  18. Super fotoreportaż:) nawet pana na rowerze z kłopotami z koordynacją nie brakło:D

    OdpowiedzUsuń
  19. Dekoracje niesamowite. A i stół z frykasami też znakomicie się prezentuje. Godne podziwu jest zgranie mieszkańców, ich pomysłowość. Wszystko robi wielkie wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  20. O jak cudnie! niesamowity klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajnie i swojsko w tym Rudnie, szczególnie przemówiły do mnie zdjęcia z "gastronomią" :) Szkoda,że to trochę daleko ode mnie...
    Co do "instalacji artystycznych" ułożyłem moja listę przebojów:
    - number 1 - facet z rowerem ( bezkonkurencyjnie wymiata !!!)
    - number 2 - "maślana" baba z grzybkami (gratulacje dla Joli! )
    - number 3 - facet na taczkach - w pierwszej chwili myślałem, że to ktoś żywy przysiadł i odpoczywa :)
    Świetna relacja !!!
    Pozdrawiam
    Max

    OdpowiedzUsuń
  22. No mnie też facet z rowerem powalił. dekoracje bardzo fajne. U mnie nie ma takiej tradycji, a szkoda:(
    Ja kiedyś miałam manekina ubranego w kieckę, na środku podwórka stała, oparta o drzewo. I wiele razy się uśmiałam, jak przechodzili sąsiedzi i wołali "dzień dobry" i pewnie myśleli że jacyś niekulturalni ludzie mieszkają (bo ja wtedy dopiero zaczęłam tam mieszkać) i nie odpowiadają.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ale świetne! Nie widziałam nigdy takich dekoracji, nawet nie wiedziałam, że gdziekolwiek powstają! Dzięki za relację!

    OdpowiedzUsuń
  24. Niesamowite!!!! Nigdy nie byłam na takich dożynkach. Dekoracje są wspaniałe.
    Przesyłam pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetne dekoracje a fotki doskonale oddają klimat dożynek. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale smakowitości... a instalacje są niesamowite :) no i oczywiście wszystko pięknie udokumentowane :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Faktycznie niesamowici ludzie tam mieszkają! A mi się podoba też facet ale w tej taczce :-) a dalej jak popatrzyłam to jaka głooodna sie zrobiłam :-) !!!

    OdpowiedzUsuń
  28. Ale przysmaki .....kosztowałaś wszystkich:)???????

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za wizytę i komentarz.